Niezależność energetyczna wyspy Ta’u dzięki energii słonecznej

Życie na odciętej od świata wyspie nie jest łatwe. Zaspokajanie podstawowych potrzeb stawia przed mieszkańcami wiele wyzwań i uzależnione jest od dostaw z zewnątrz. Ludność Ta’u, wyspy leżącej w archipelagu Amerykańskich Samoa, o problemach wyspiarskiej codzienności wie najlepiej. Keith Ahsoon, mieszkanka Ta’u, wspomina czasy, kiedy do brzegów nie dobijały łodzie nawet przez dwa miesiące. „Jesteśmy uzależnieni od łodzi we wszystkim, łącznie z dostawami oleju napędowego do generatorów, dzięki którym mamy prąd. Kiedy zapasy oleju są na wyczerpaniu, staramy się go oszczędzać, korzystając z energii elektrycznej tylko rano i popołudniami. Ponadto systemy wodne tutaj korzystają z pomp, a każdy mieszkaniec wioski ich używa i jest od nich zależny. Ciężko jest żyć nie wiedząc co się może wydarzyć. Pamiętam dzieciństwo przy świetle świec. A teraz w 2016 roku cały czas borykamy się z tymi samymi problemami.”

Jednak energia słoneczna sprawiła, że życie na wyspie Ta’u uległo diametralnej zmianie. Dzięki farmie fotowoltaicznej o mocy 1,4 MW oraz magazynom energii o pojemności 6 MWh mieszkańcy wyspy zyskali niezależność energetyczną. Złożona z

5328 paneli fotowoltaicznych oraz 60 Poweparck’ów Tesli, farma jest w stanie pokryć niemal 100% zapotrzebowania energetycznego wyspy przez 3 dni bez słońca, a ponowne naładowanie baterii do pełna zajmuje ok 7h.

Ponadto dzięki energii czerpanej ze słońca, powstaną ogromne oszczędności w zużyciu paliwa do napędzania generatorów, które dotychczas dostarczały prąd mieszkańcom wyspy. Zaoszczędzoną ilość szacuje się na ok 109,5tys galonów diesla w skali roku.

Fotowoltaika to nie tylko czysta energia, bez zanieczyszczeń, to również pewność i stabilizacja. Świadomość, że na wyspie Ta’u już nie zabraknie prądu, dała jej mieszkańcom, szpitalom, szkołom i placówkom publicznym poczucie bezpieczeństwa na jakie wcześniej nie mogli sobie pozwolić.